AKTUALIA

Piszesz w tych dniach egzaminy gimnazjalne? Przygotowujesz się do testu, kolokwium lub sprawdzianu? Mamy dla ciebie świetną modlitwę, która z pewnością nie zaszkodzi.

 

Modlitwa za wstawiennictwem św. Tomasza z Akwinu o dar mądrości:

Stwórco niewypowiedziany! Ty czynisz zrozumiałym język niemowląt,
Ukształtuj i mój język i wlej w moje usta łaskę swego błogosławieństwa.

Daj mi jasność rozumienia, zdolność zapamiętywania, łatwość uczenia się,
dokładność wyjaśniania i omawiania.

Gdy rozpoczynam - pouczaj mnie, gdy rozwijam i wyjaśniam - kieruj mną,
gdy dokończę - dopełnij łaską zrozumienia.

Ty, który jesteś prawdziwym Bogiem i człowiekiem, dawaj mi smak Bóstwa i dobrego człowieczeństwa.Amen.


Znajdujesz się w trudnej sytuacji lub chcesz kogoś wesprzeć kogoś skuteczną modlitwą? Mamy dla ciebie wielokrotnie sprawdzoną propozycję: modlitwę do św. Rity, dzięki której wiele osób zostało wysłuchanych przez Boga.

więcej
Papież w samolocie o komunii dla rozwodników

Ostatnie pytania w półgodzinnej rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu lecącego 16 kwietnia z greckiej wyspy Lesbos do Rzymu dotyczyły adhortacji Amoris laetitia, a konkretnie tego, czy nastąpiło w niej otwarcie w kwestii komunii dla rozwodników w nowym związku. 

 

"Mogę powiedzieć: tak i kropka. Ale byłaby to odpowiedź zbyt krótka" - stwierdził Franciszek, odsyłając wszystkich do lektury prezentacji adhortacji, której dokonał w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej kard. Schönborn (przeczytasz ją tutaj).

 

Dodał, że media zwróciły zbytnią uwagę na sprawę Komunii św. dla tych ludzi, a nie jest to sprawa aż tak ważna. 

 

"Nie zauważono, że kryzys dotyczy rodziny na całym świecie, a to ona jest podstawą społeczeństwa, nie zauważono, że ludzie młodzi nie chcą się pobierać, nie zauważono spadającego wskaźniku urodzeń w Europie, nad którym należy ubolewać, nie dostrzeżono braku pracy, zmuszającego ojców i matki do pracy na dwóch etatach, przez co dzieci dorastają w samotności i nie uczą się rozwijać w dialogu z tatą i mamą" - stwierdził papież.

Chleb od prehistorycznych czasów stanowi jeden z podstawowych pokarmów człowieka. Trudno sobie bez niego wyobrazić codzienną egzystencję. Oprócz ogromnego znaczenia ekonomicznego, ma on także głęboki sens symboliczny.
 
Boży dar i błogosławieństwo
 
Izraelici postrzegali chleb jako dar od Boga, a jego brak jako karę. Z chlebem związane były także liczne cuda, takie jak zesłanie manny, rozmnożenie chleba przez Jezusa oraz największy cud – ustanowienie Eucharystii. Od tego momentu Jezus jest dla nas Chlebem, który z nieba zstąpił. Jest pokarmem zapewniającym życie wieczne. Stało się to dzięki Jego ofierze. To analogia do chleba powstającego po zmiażdżeniu ziaren, zawierającego w sobie ich życie i dającego je człowiekowi.
 
Postrzegany przez pryzmat Pisma Świętego chleb jest więc symbolem życia, siły, sytości, a także przyjaźni z Bogiem oraz oznaką Jego błogosławieństwa i obfitości udzielanych darów. W Eucharystii, w której uobecnia się Chrystus, dopełnia się symbolika chleba. Można odczytywać ją na różne sposoby – w odniesieniu do ofiary Chrystusa i pokarmu dającego życie wieczne, a więc największego daru, jaki człowiek mógł otrzymać. Chleb symbolizuje także tych wszystkich, którzy z różnych stron przychodzą, by jako jedność uczestniczyć w Najświętszej Ofierze.
 
Więcej niż pokarm
 
Choć spożywając chleb na co dzień nie myślimy o jego symbolicznym znaczeniu, to jednak przywołują je kościelne obrzędy, w których uczestniczymy. Chleb niesiony w procesji z darami to symbol ludzkiego trudu. Jest on owocem ziemi, ale i owocem pracy człowieka. Zatem ofiarowując chleb, ofiarowujemy z jednej strony to, co otrzymaliśmy od Boga, z drugiej – także naszą pracę i nas samych. Chleb błogosławi się na dożynkach, święci w wielkanocnych koszyczkach, a także 5 lutego, kiedy przypada wspomnienie św. Agaty.
 
W niektórych parafiach przyjął się także zwyczaj wręczania dzieciom przystępującym do Pierwszej Komunii Świętej bochenków chleba, które zabierają następnie do domów i dzielą się nimi z rodziną. Ten piękny symbol łączący religijną uroczystość z domowymi zwyczajami.
 
– Od kilku lat w naszym kościele dzieci podczas Pierwszej Komunii Świętej otrzymują chlebki. Przypominają one, że Chrystus przemienił zwykły chleb w swoje Ciało i dał nam je na pokarm. Tak jak zwykły chleb jest nam potrzebny, aby wzmacniał nasze siły fizyczne, tak też Chleb, którym jest Chrystus, jest nam niezbędny do wzrostu duchowego – wyjaśnia ks. Stanisław Szyszka, proboszcz parafii Świętego Krzyża w Zakopanem.
więcej
Na katolickim cmentarzu Św. Krzyża, tuż przy Grobie Nienarodzonego Dziecka, rozbił się samolot właściciela największej sieci aborcyjnej w USA. Zginęły jego dzieci i wnuki.

Siedmioro dzieci i tyle samo dorosłych zginęło podczas niedawnej katastrofy prywatnego samolotu, który rozbił się w stanie Montana – to pierwsza informacja, jaką podały amerykańskie media. Po dwóch dniach zaczęły wychodzić na jaw kolejne fakty. Układają się one w szokującą całość. Oto szczegóły, których nie podała mainstreamowa prasa w USA.

 

Właściciel samolotu

Pieniędzy na samolot dorobił się na zabijaniu. Będąc właścicielem największej sieci klinik aborcyjnych w USA Irving Moore 'Bud' Feldkamp III zarobił miliony. Firmę Family Planning Associates kupił cztery lata temu. W należących do niego siedemnastu klinikach w Kalifornii zgładzono więcej nienarodzonych dzieci, niż we wszystkich pozostałych klinikach w tym stanie, łącznie z zakładami Planned Parenthood. Aborcja – pełen "serwis" – do piątego miesiąca włącznie.

więcej

Obchodzimy dziś Niedzielę Dobrego Pasterza - Światowy Dzień Modlitw o Powołania do Służby w Kościele. Utyskujemy współcześnie na brak powołań kapłańskich czy zakonnych (przede wszystkim w Europie).


Powodów jest niewątpliwie wiele. Permanentny niż demograficzny. Po prostu nie ma skąd brać kandydatów do życia kapłańskiego czy zakonnego. Jest nas coraz mniej!


Kolejnym powodem braku powołań jest utrata przez rodziny chrześcijańskie zmysłu życia sakramentalnego i modlitewnego. Innymi słowy - postępująca sekularyzacja rodzin chrześcijańskich, co skutkuje również kryzysem powołań do życia małżeńskiego.


Nie sposób nie zauważyć dominującego we współczesnej kulturze zachodniej relatywizmu. I kiedy mówimy o relatywizmie, musimy pamiętać, że rzecz nie dotyczy przede wszystkim tego, że ktoś deklaruje, iż wszystko mu wolno, ale tego, że niczego nie wie. Etyka i postępowanie swoje źródło znajdują w poznaniu.


To, co wydaje się być kolejnym powodem uwiądu powołań w naszym zachodnim świecie, to konsumpcjonizm i indywidualizm, które w gruncie rzeczy rozbijają wszelkie poczucie wspólnoty. Do tego należałoby dorzucić powody znajdujące się niejako po stronie samej wspólnoty Kościoła. To przede wszystkim utrata wiarygodności wskutek skandali obyczajowych (przede wszystkim pedofilii).

więcej

IV Niedziela Wielkanocna jest obchodzona w Kościele jako Niedziela Dobrego Pasterza – dzień szczególnej modlitwy o powołania. Podczas Eucharystii czytany jest fragment Ewangelii wg św. Jana, w którym Jezus nazywa siebie dobrym pasterzem (J 10,1-10). Ma on wyjątkowy wymiar duszpasterski.Praktykę modlitwy Kościoła w intencji powołań do stanu kapłańskiego i życia zakonnego ustanowił w 1964 r. papież Paweł VI. Od tamtego czasu jedna z niedziel okresu wielkanocnego, zwana Niedzielą Dobrego Pasterza, poświęcona jest na modlitwę w intencji powołań.

Trzeba prosić Boga, aby udzielił wielu młodym osobom daru powołania. Trzeba modlić się za młodych, aby odważnie odpowiedzieli na Boże wezwanie. Trzeba prosić, aby nie zabrakło pasterzy; dobrych pasterzy, którzy będą oddawać życie za owce. Niemniej jednak nie zapomnijmy o tych, którzy już zostali powołani do bycia pasterzami. O kapłanach, o zakonnikach. Oni już odpowiedzieli na Boże wezwanie i kroczą za Jezusem – Dobrym Pasterzem. Oni – jak Jezus – oddają życie. Każdego dnia w zaciszu plebanii lub klasztoru ofiarują swoje cierpienie, swoją samotność, walkę duchową, za ciebie. Kroczą za Dobrym Pasterzem i oddają życie za owce.

– „My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga (...) Niech więc uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny” – uczy nas św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (1 Kor 3,9.4,1-2). Jan Paweł II pomagał nam w odczytaniu tych słów Apostoła Narodów, zachęcając do rozważenia zaproszenia, które Chrystus kieruje do każdego z nas: „Idźcie i wy...” – mówi biskup świdnicki Ignacy Dec.

więcej
Papież Franciszek o karaniu dzieci

Adhortacja "Amoris laetitia" porusza delikatną i trudną sprawę karania dzieci. Przeczytaj, co dokładnie mówi na ten temat.

 

268. Niezbędne jest również uwrażliwienie dziecka czy nastolatka, że złe działania mają swoje konsekwencje. Trzeba obudzić zdolność postawienia się w sytuacji innej osoby i wyrazić skruchę z powodu jej cierpienia, gdy wyrządziło się jej zło. Niektóre sankcje - wobec agresywnych zachowań antyspołecznych - mogą częściowo spełniać ten cel. Ważne jest zdecydowane kierowanie dziecka, aby prosiło o przebaczenie i naprawiło szkody wyrządzone innym. Gdy proces wychowawczy ukazuje swoje owoce w dojrzewaniu wolności osobistej, wówczas samo dziecko w pewnym momencie zacznie uznawać z wdzięcznością, że dobrem było dla niego wzrastanie w danej rodzinie, a także znoszenie wymagań stawianych przez proces formacyjny.
 
269. Napomnienie jest bodźcem, jeśli równocześnie docenia się i uznaje wysiłki oraz kiedy dziecko odkrywa, że jego rodzice podtrzymują cierpliwą ufność. Dziecko napomniane z miłością czuje, że jest w kręgu zainteresowania, dostrzega, że jest kimś, spostrzega, iż jego rodzice uznają jego możliwości. Nie wymaga to, aby rodzice byli nieskazitelni, ale by byli w stanie pokornie uznać swoje ograniczenia i okazać swoje osobiste wysiłki, ku temu, by być lepszymi. Jednak świadectwem, którego dzieci potrzebują ze strony rodziców, jest to, by nie ulegali i nie dawali się ponieść złości. Dziecko, które popełnia zły czyn musi być napomniane, ale nigdy jako wróg, czy ktoś na kim rozładowywana jest własna agresywność. Ponadto, osoba dorosła powinna uznać, że niektóre występki związane są z kruchością i ograniczeniami właściwymi wiekowi. Dlatego szkodliwa byłaby postawa nieustannie karząca, która nie pomogłaby w dostrzeżeniu zróżnicowanej powagi działań, powodując zniechęcenie i podrażnienie: "ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci" (Ef 6, 4; por. Kol 3, 21).
 
270. Ważne, aby dyscyplina nie stała się okaleczeniem pragnienia, ale była bodźcem, by zawsze iść dalej. Jak połączyć dyscyplinę z dynamizmem wewnętrznym? Jak sprawić, by dyscyplina była ograniczeniem konstruktywnym procesu, który powinno podjąć dziecko, a nie murem, który by go niweczył czy wymiarem edukacji, który by go uniemożliwiał? Trzeba umieć znaleźć równowagę między dwiema równie szkodliwymi skrajnościami. Jedną byłoby usiłowanie budowania świata na miarę pragnień dziecka, które dorasta czując się podmiotem praw, ale nie obowiązków. Inną skrajnością byłoby ukierunkowanie go ku życiu bez świadomości swej godności, swej unikalnej tożsamości i swych praw, w udręce obowiązków i przymusie realizacji pragnień innych osób.
Modlitwy świętych w intencji Ojczyzny

O błogosławieństwo Ojczyzny (św. s. Faustyny Kowalskiej)

 

Jezu najmiłosierniejszy, proszę Cię przez przyczynę świętych Twoich, a szczególnie przez przyczynę Matki Twojej najmilszej, która Cię wychowała z dziecięctwa, błagam Cię, błogosław Ojczyźnie mojej. Jezu, nie patrz na grzechy nasze, ale spójrz się na łzy dzieci małych, na głód i zimno, jakie cierpią. Jezu, dla tych niewiniątek, udziel mi łaski, o którą Cię proszę dla Ojczyzny mojej (Dz. 286).

 

O błogosławieństwo Ojczyzny (bł. ks. Jerzego Popiełuszki)

 

Wszechmocny Boże, Ojców naszych Panie! Pochylamy pokornie nasze głowy, by prosić o siłę wytrwania i mądrość w tworzeniu jedności, by prosić o Twoje błogosławieństwo. Wszystkich polecamy Twojej szczególnej opiece, Twojej mocy uzdrawiającej ludzkie serca. Chcemy wszystkim naszym winowajcom przebaczyć, jak Ty przebaczasz nam nasze winy. I zbaw od złego nas wszystkich. Wysłuchaj, Panie, prośby ludu swego. Amen.

 

O pogodzenie wrogów (św. Jana Pawła II)

 

Boże, Stworzycielu świata, który każde stworzenie otaczasz swoją ojcowską troską i kierujesz biegiem historii, by osiągnęła swój cel - zbawienie - my widzimy Twoją ojcowską miłość, gdy łagodzisz zatwardziałość człowieka i otwierasz rozdarty konfliktami i walką świat na pojednanie. Odnów dla nas cuda Twojego miłosierdzia: ześlij swojego Ducha, by działał w głębi naszych serc, aby wrogowie dojrzeli do dialogu, przeciwnicy uścisnęli sobie dłonie, a ludzie żyli w zgodzie. Pomóż nam poświęcić się szczeremu dążeniu do prawdziwego pokoju, który kładzie kres kłótniom; do miłości, która przezwycięża nienawiść; do wybaczenia, które rozbraja wszelką zemstę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Często zdarza się tak, że podczas modlitwy, doświadczamy wszystkiego tylko nie ciszy. W głowie pojawia się nagle hałas i tysiące różnych myśli. Jak nad tym zapanować?

 

Podstawy są proste. Siadamy i przyjmujemy stałą, wyprostowaną postawę. Grzegorz z Synaju zaleca siedzenie na "niskim stołku". Obecnie nazywamy go ławeczką modlitewną, którą - klęcząc - ustawiamy z tyłu nas, nad łydkami, a następnie siadamy na niej z prostymi, ale nie sztywnymi, plecami. Ławeczka jest nachylona pod kątem korzystnym dla naturalnej krzywizny kręgosłupa i sprzyja zachowaniu stabilnej, czujnej postawy.

 

Te ławeczki są dość popularne, łatwo je znaleźć w Internecie, ale nie są tanie. Inni preferują poduszkę do medytacji. Większość woli jednak siedzieć na zwykłym krześle. W każdym razie pewna, stabilna postawa ciała pomaga modlitwie poprzez solidne, czujne, trzypunktowe podparcie. Fizyczny bezruch ciała sprzyja wewnętrznemu spokojowi, czujności i wyciszeniu. Spokojnie powtarzaj słowo modlitwy, łącząc je z oddechem.

 

Jeśli słowo modlitwy składa się z więcej niż jednej sylaby czy słowa (jak "Jezus", "Abba" lub "Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną"), na pierwszej sylabie (lub grupie słów) robimy wdech, a na drugiej sylabie (lub grupie słów) wydech. Podczas modlitwy (zazwyczaj przynajmniej przez dwadzieścia - dwadzieścia pięć minut dwa razy dziennie) całkowicie poświęcamy swoją uwagę temu spokojnemu powtarzaniu.

więcej

Gdy dwoje ludzi milczy, może ich połączyć błoga cisza, przez którą przepływa miłość. Może się jednak pojawić niezręczna cisza, pełna napięć i blokad, cisza przed burzą albo milczenie bez nadziei na komunikację.

 

Na ogół dwoje milczących ludzi ma sobie coś do powiedzenia. Gdy mogą sobie wszystko powiedzieć, a ich przekaz dociera do drugiego, wtedy panuje w nich miłość i radosna cisza. Gdyby jednak nie mogli wyrazić swoich myśli,komunikacja między nimi zostaje zablokowana i pojawia się ogromny mur. Cisza staje się nieznośna.

 

Nie ma znaczenia, dlaczego nie mogli sobie powiedzieć tego wszystkiego, co zamierzali. Być może jedna osoba jest tak zablokowana, że nie wie, co powiedzieć, albo wie, że druga osoba nie może przyjąć jej przesłania. Osoby takie nie będą w stanie długo wytrzymać tej ciszy. To cisza grobowa, która grzebie ostatki nadziei.


Podobnie jest z ciszą przed Bogiem. Dopóki myśl człowieka nie jest wyrażona przed Bogiem, dopóty panuje cisza pełna napięcia. Cisza staje się błoga, gdy człowiek uzna przed Bogiem całą swą nędzę. Jeśli istnieje jakieś zaburzenie w komunikacji, wynika ono z tego, że człowiek nie zna przesłania, które Bóg chce mu zakomunikować.

więcej