AKTUALIA

Papieskie Orędzie na Światowy Dzień Chorych

Słowa Pana Jezusa skierowane z krzyża do Maryi i Jana: „«Oto syn Twój (...) Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19,26-27) są tematem XXVI Światowego Dnia Chorych, który, jak co roku, obchodzony będzie 11 lutego, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes.

W przesłaniu napisanym z tej okazji Papież wskazuje na Kościół, który jest spadkobiercą tych słów. Jego powołaniem jest opiekowanie się wszystkimi, którzy do niego należą oraz otoczenie wszystkich ludzi, bez wyjątku, miłością i wsparciem w potrzebie.

Franciszek zauważył, że na przestrzeni wieków wiele było inicjatyw, które wspólnota Kościoła podejmowała w stosunku do chorych i potrzebujących. Ta troska trwa nadal na całym świecie. W krajach, gdzie system opieki zdrowotnej jest wystarczający, opieka ta ma na celu stawianie człowieka w centrum leczenia i prowadzenie badań naukowych z poszanowaniem życia i chrześcijańskich wartości moralnych. Natomiast w krajach, gdzie system ten jest niewystarczający, Kościół stara się robić wszystko, aby podnieść poziom opieki zdrowotnej, wyeliminować śmiertelność niemowląt i wykorzenić niektóre szeroko rozpowszechnione choroby. „Obraz Kościoła jako «szpitala polowego», otwartego dla wszystkich zranionych przez życie – napisał Ojciec Święty – jest rzeczywistością bardzo konkretną, bowiem w niektórych częściach świata tylko szpitale misyjne i diecezjalne zapewniają niezbędną opiekę zdrowotną ludności”.

Odnosząc się do długiej historii posługi niesionej chorym, Papież wskazał, iż z niej winniśmy się uczyć wielkoduszności, aż po całkowite poświęcenie; kreatywności, inspirowanej miłością oraz zaangażowania w badania naukowe. „To dziedzictwo przeszłości – kontynuuje Ojciec Święty – pomaga dobrze planować przyszłość. Na przykład, aby ustrzec szpitale katolickie przed niebezpieczeństwem stosowania logiki przedsiębiorstwa, która na całym świecie usiłuje włączyć opiekę zdrowotną w działalność rynkową, czego skutkiem jest odrzucanie ubogich”.

W swoim przesłaniu na Światowy Dzień Chorego Franciszek wspomniał także o czułości i wyrwałości wielu rodzin, które opiekują się swoimi chronicznie chorymi lub niepełnosprawnymi bliskimi. Podkreślił, że jest to nadzwyczajne świadectwo miłości, które zasługuje na uznanie i wsparcie przez odpowiednią politykę.

Na zakończenie Papież powierzył wszystkich chorych Maryi, aby umacniała ich nadzieję i pomogła przeżywać cierpienie w jedności z Jezusem.

Światowy Dzień Chorego został ustanowiony przez Papieża Jana Pawła II w liście skierowanym 13 maja 1992 r. do ówczesnego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, kard. Fiorenzo Angeliniego. Papież wyznaczył ten dzień na wspomnienie objawienia Matki Bożej w Lourdes, które przypada 11 lutego. Ogólnoświatowe obchody tego wydarzenia odbywają się co roku w jednym z sanktuariów maryjnych na świecie.

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry, Drodzy Diecezjanie!

 

                      „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie” (por. Ps 80,4) – śpiewaliśmy przed chwilą wraz z Psalmistą. Dziś w liturgii rozpoczęliśmy okres Adwentu, a wraz z nim nowy rok kościelny. Zarazem zbliża się ku końcowi kolejny rok kalendarzowy, co skłania nas do rozmaitych podsumowań, do rozliczenia się przed samymi sobą z naszych działań i dążeń, z tego, co osiągnęliśmy lub czego na razie nie udało się zrealizować.

                      W liturgii Kościoła czas Adwentu, który przygotowuje nas do Świąt Bożego Narodzenia, jest okazją do zastanowienia się nad sprawami najważniejszymi: nad stanem naszej wiary, nad życiem łaski w nas, nad tym, na ile mocna i trwała jest nasza więź z Bogiem, na ile poważna i szczera jest nasza troska o własne zbawienie. W Adwencie Pan Bóg wzywa każdego z nas do głębszego wglądu we własne serce, do uporządkowania życia duchowego, do wzbudzenia w sobie pragnienia nieustannego wzrastania w wierze, nadziei i miłości.

                      W Adwencie często będziemy słyszeć wezwanie do czuwania. O potrzebie czuwania przypominają nam również czytania biblijne dzisiejszej Liturgii Słowa.

                      Orędzie proroka Izajasza przenosi nas w czasy wielkiej i bolesnej próby dla narodu wybranego, jaką była niewola babilońska. Wówczas Izraelici utracili wszystko: świątynię, ziemię przodków i cały swój dobytek. Izajasz rozumie, że jedyną nadzieją ratunku, jedyną szansą ocalenia dla narodu jest ufne trwanie w wierze w jedynego i prawdziwego Boga. Dlatego wyznanie win i skarga na przeciwności losu przeplatają się u proroka z żarliwą i ufną modlitwą, aby Pan Bóg swą łaską przemienił zatwardziałe serca ludu, obudził je z uśpienia duchowego i pomógł swym wyznawcom zachować mocną wiarę: „Odmień się przez wzgląd na Twoje sługi i na pokolenia Twojego dziedzictwa. […] Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił – przed Tobą skłębiłyby się góry. […] Panie, Tyś naszym Ojcem. Myśmy gliną, a Ty naszym twórcą. Dziełem rąk Twoich jesteśmy my wszyscy” (Iz 63,17.19; 64,7).

                      W historii zbawienia, którą poznajemy z kart Starego Testamentu, spotykają się ze sobą z jednej strony ludzka słabość i grzeszność, upadki i odstępstwa, z drugiej zaś absolutna wierność Pana Boga swoim obietnicom i nieskończona miłość do zagubionej ludzkości. Tę miłość objawił w sposób pełny i ostateczny Jezus Chrystus, Syn Boży, który przyszedł na ten świat i stał się jednym z nas, aby nas wyzwolić od śmierci wiecznej i uczynić dziedzicami życia wiecznego. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16).

                      Przyjście Jezusa Chrystusa na ten świat skończyło długi Adwent, jakim była cała historia ludzkości. Spełniły się zapowiedzi dawnych proroków, stały się faktem oczekiwania i marzenia niezliczonych pokoleń, nastąpiło upragnione pojednanie między Bogiem bogatym w miłosierdzie (por. Ef 2,4) a słabą, grzeszną ludzkością.

więcej

Homilie wygłaszane podczas Mszy Świętych powinny być każdorazowo starannie przygotowywane. Papież Franciszek prosi księży o studium, modlitwę, refleksję i kreatywność duszpasterską – podkreślają biskupi w najnowszych „Wskazaniach Konferencji Episkopatu Polski dotyczących homilii mszalnej”. 

Biskupi zaznaczają, że homilie pomagają nie tylko słuchaczom w interpretacji Pisma Świętego, ale także głoszącym je księżom. Warunkiem jest ich rzetelne przygotowanie w duchu refleksji i modlitwy. Episkopat Polski przypomina, że Kodeks Prawa Kanonicznego stanowi, iż w niedziele i święta nakazane, homilia jest obowiązkowa podczas wszystkich Mszy Świętych, które są sprawowane z udziałem wiernych, oraz że nie wolno jej opuszczać bez poważnej przyczyny.

„Homilie są bardzo ważnym elementem duszpasterstwa. Pozwalają lepiej zrozumieć słowo Boże, stanowią pomoc w wielu życiowych sytuacjach i wyborach. Księża biskupi wskazują, że powinny być one dostosowane do różnych grup wiernych i uwzględniać ich specyfikę. Warunkiem skutecznego głoszenia Dobrej Nowiny jest także otwartość słuchaczy na proklamowane słowo oraz odpowiednie przygotowanie na przykład poprzez stałą lekturę i rozważanie Pisma Świętego” – powiedział rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Dodał, iż Kościół podkreśla, że Bóg pragnie dotrzeć ze słowem zbawienia do wszystkich ludzi, dlatego nie można zaniedbać homilii dla osób niesłyszących lub słabo słyszących. „Księża biskupi zalecają w takich sytuacjach język migowy, w każdej diecezji powinni być odpowiednio przygotowani duszpasterze posługujący się tym językiem. Jeśli jest taka konieczność można skorzystać z pomocy tłumacza lub używać środków multimedialnych, ale powściągliwie i roztropnie” – podkreślił rzecznik Episkopatu.

Ks. Rytel-Andrianik wskazał, że biskupi zaznaczają, że nie powinno się pozbawiać homilii uczestników liturgii pogrzebowej, także wtedy – jak czytamy we Wskazaniach homiletycznych – „gdy zmarły nie prowadził życia z wiary, choć należał do Kościoła”.

„Homilia podczas pogrzebu stanowi bowiem niepowtarzalną okazję do głoszenia Zmartwychwstałego Chrystusa szczególnie wobec wielu niewierzących czy obojętnych religijnie, którzy uczestniczą w liturgii” – głosi dokument KEP.

Biskupi przypominają też, że homilia pogrzebowa może zawierać okoliczności życia i śmierci zmarłego, ale nie może stać się mową pochwalną.

Episkopat we Wskazaniach homiletycznych zwraca również uwagę na homilie podczas Mszy Świętych dla dzieci, które powinny uwzględniać specyfikę ich wieku. W tym przypadku można wykorzystywać formę dialogu. Biskupi przypominają również, że sprawując w czasie Mszy Świętej inne sakramenty np. chrzest, także należy głosić homilię. Podobnie w sytuacji, gdy bezpośrednio po Mszy św. lub przed nią odbywa się adoracja eucharystyczna.

Obecnie obowiązujące „Wskazania Konferencji Episkopatu Polski dotyczące homilii mszalnej” biskupi przyjęli podczas październikowych obrad w Lublinie.

Publikujemy treść dokumentu:

więcej

Dobra Pocieszycielka

O Najświętsza Dziewico, bądź jedyną i wieczną pociechą dla Kościoła, który miłujesz i chronisz! Pocieszaj swoich biskupów i kapłanów, misjonarzy i zakonników, którzy muszą oświecać i ocalić współczesne społeczeństwo, które jest trudne, a niekiedy wrogie! Pocieszaj wspólnoty chrześcijańskie, ofiarowując im dar wielu trwałych powołań kapłańskich i zakonnych!
Pocieszaj tych wszystkich, którzy są obarczeni obywatelską i religijną, społeczną i polityczną władzą i odpowiedzialnością, aby zawsze ich celem było wyłącznie dobro wspólne i całościowy rozwój człowieka, bez względu na trudności i porażki!
Pocieszaj ten naród, który Cię kocha i wielbi; pocieszaj liczne rodziny emigrantów, bezrobotnych, cierpiących, tych, których ciała i dusze cierpią od ran spowodowanych ekstremalnymi sytuacjami; pocieszaj młodych, zwłaszcza tych, którzy czują się z tak wielu bolesnych przyczyn zdezorientowani i zniechęceni; pocieszaj tych, którzy odczuwają w sercu tęsknotę za bezinteresowną miłością, miłosierdziem, oddaniem tych wszystkich, którzy pielęgnują szczytne ideały duchowych i społecznych zdobyczy!
Matko Pocieszycielko, pociesz nas wszystkich i spraw, by wszyscy zrozumieli, że tajemnica szczęścia tkwi w dobroci oraz poleca na stałym, wiernym naśladowaniu Twojego Syna, Jezusa!
więcej
W Grodnie rozpoczął się synod diecezjalny, który odbywa się pod hasłem: „Żyć Ewangelią”.

Data inauguracji synodu nie była przypadkowa. Wczoraj bowiem obchodzono uroczystość Najświętszej Maryi Panny Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia, głównej Patronki diecezji grodzieńskiej. Po raz ostatni synod na tych ziemiach odbywał się w 1931 r., kiedy Grodzieńszczyzna należała do archidiecezji wileńskiej.

Uroczystego otwarcia synodu dokonał biskup Aleksander Kaszkiewicz. Biskup Grodzieński zaznaczył, że to historyczne wydarzenie jest przede wszystkim szansą „uczenia się Kościoła”, zaproszeniem do jeszcze bardziej aktywnego i świadomego zaangażowania w jego „dziś” i do odpowiedzialnej troski o jego „jutro”.

„Poprzez synod będziemy chcieli odczytać znaki czasów i nowe wyzwania, przed którymi stoi dzisiaj nasz Kościół partykularny, a które wymagają wspólnego poszukiwania nowych, lepszych, skuteczniejszych rozwiązań, na miarę XXI wieku” – zaznaczył hierarcha.

Biskup podkreślił, że choć Kościół na Grodzieńszczyźnie jest stosunkowo młody, to jednak może poszczycić się już sporym własnym dorobkiem duszpasterskim i zdobytym w ciągu ostatniego ćwierćwiecza niemałym doświadczeniem.

Biskup Kaszkiewicz zachęcił wszystkich diecezjan do podjęcia trudu określenia własnej tożsamości i poszukiwania takich rozwiązań duszpasterskich, które najlepiej odpowiadałyby obecnej sytuacji. Hierarcha zachęcał, aby w dziele nowej ewangelizacji harmonijnie połączyć tradycję i współczesność.

CENNIK W KOŚCIELE? ZA TAKIE PRAKTYKI KSIĘŻOM GROŻĄ KARY.

Papież Franciszek ma w zwyczaju mówić to, co myśli, nie przejmując się tym, czy spodoba się to większości Kościoła.

Skrytykował ostatnio zbytnie skupienie kapłanów na pieniądzach i wprost sprzeciwił się pojawiającym się w niektórych parafiach cennikom. Za „handlowanie sakramentami” księża mogą otrzymywać poważne kary.

Papież twierdzi, że cenniki w parafiach to grzech zgorszenia. Franciszek stwierdził nawet, że jest absurdalnym, aby wierni płacili za sakramenty, które są przecież podstawowym elementem ich wiary. W wielu parafiach w Polsce nadal słyszy się jednak: „co łaska, ale nie mniej niż…”. Co na to prawo kanoniczne?

cennik1

Opłaty regulowane są przez różne kanony prawa kanonicznego. Ustalenie opłat za sakramenty spoczywa na barkach zebrania biskupów danej prowincji (np. opłaty za pogrzeby). Prawo kościelne mówi jednak jasno, że ani pogrzebu, ani żadnego innego sakramentu nie można odmówić wiernemu z powodu ubóstwa.

Jeśli chodzi o ofiarę za odprawianie mszy, jest ona dobrowolna. Składając ją, wierni troszczą się o utrzymanie księży i kościoła. Prawo podkreśla, że ofiary mszalne nie powinny w żadnym wypadku stwarzać pozorów transakcji handlowych. Z tego wynika, że cenniki parafii nie są dobrym pomysłem.

– „Pobieranie opłat powinno odbywać się w granicach przyzwoitości. Ich przekroczenie może skończyć się surowym ukaraniem duchownego oraz osoby uczestniczącej w nielegalnym procederze. Kanon 1380 stanowi, że ten kto stosuje symonię (świętokupstwo, handluje sakramentami) lub przyjął sakrament z wykorzystaniem tego zjawiska, powinien zostać ukarany interdyktem – zakazem odprawiana obrzędów lub suspensą – zakaz pełnienia określonych funkcji. Ponadto kan. 1385 informuje, że kto niezgodnie z prawem czerpie zysk z ofiar mszalnych, powinien być ukarany cenzurą lub inną sprawiedliwą karą” – możemy przeczytać w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Przypadki nadużyć ze strony księży powinno zgłaszać się do biskupa.

cennik2

Papież Franciszek już kilka miesięcy temu krytykował zwyczaj opłat za msze. Określił to zamienianiem miejsc kultu w miejsca handlu. Dał także pouczenie duchownym, aby pamiętali, że ich zadaniem jest prowadzić wiernych do zbawienia, a nie zarabiać na nich. Ze smutkiem stwierdził, że za często zdarza się „wejść do kościoła i zobaczyć listę z cenami usług.”

MODLITWA W INTENCJI I SYNODU DIECEZJI GRODZIEŃSKIEJ

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, zgromadzeni we wspólnocie grodzieńskiego Kościoła pragniemy razem wyruszyć w drogę, aby dobrze przygotować i owocnie przeżyć I Synod Diecezjalny.

Prosimy Cię, Ojcze pełen miłosierdzia, napełnij nas swoją prawdą, miłością i pokojem, abyśmy wiernie realizowali Twój zbawczy plan ludzkości otwarci na dar aktywnej współpracy wszystkich diecezjan.

Błagamy Cię, Jezu, Synu Boga Żywego, abyśmy zawsze z wielką pokorą i ufnością odczytywali znaki czasu w świetle Ewangelii, budując wspólnotę naszej diecezji na Twój obraz.

Wzywamy Cię, Duchu Święty Ożywicielu, abyśmy napełnieni Twoimi darami odnowili i ożywili wspólnotę Kościoła grodzieńskiego w jedności z całym Kościołem Powszechnym.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, Patronko diecezji grodzieńskiej, prowadź nas i wspieraj w synodalnej pielgrzymce wiary!

Święty Kazimierzu, módl się za nami!

Święty Maksymilianie, módl się za nami!

Błogosławione Siostry Męczennice z Nowogródka, módlcie się za nami!

Błogosławiony Henryku Hlebowiczu, módl się za nami!

Błogosławiona Marianno Biernacka, módl się za nami!

Wszyscy Święci i Błogosławieni ziemi grodzieńskiej, módlcie się za nami!

Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny

1 listopada Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Dzień ten kojarzy się dla wielu ze zniczem, z grobem bliskich osób, z cmentarzem, dla innych z wiązanką kwiatów, jeszcze dla innych z modlitwą i pamięcią o tych, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności. Nie mniej jednak w tym dniu udajemy się z całymi rodzinami na cmentarz i nawiedzamy groby naszych bliskich, przyjaciół, rodziców, krewnych, znajomych, stawiając kwiaty, zapalając ten "płomyk nadziei", wierząc, że już cieszą się oni chwałą w domu Ojca Niebieskiego. Kościół w tym dniu oddaje cześć tym wszystkim, którzy już weszli do chwały niebieskiej, a wiernym pielgrzymującym jeszcze na ziemi wskazuje drogę, która ma zaprowadzić ich do świętości. Przypomina nam również prawdę o naszej wspólnocie ze Świętymi, którzy otaczają nas opieką.

Kształtowanie się uroczystości

W początkach chrześcijaństwa, w obawie przed bałwochwalstwem, nie oddawano czci nikomu ze stworzeń, ani ludziom, ani aniołom. Oddawano cześć jedynie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. W Nowym Testamencie zauważamy pochwałę jaką sam Pan Jezus daje św. Janowi Chrzcicielowi, cześć z jaką wyraża się św. Paweł w listach do Rzymian i Hebrajczyków o Abrahamie i Melchizedeku. 

Najpierw przedmiotem kultu stała się Najświętsza Maryja Panna, jako Matka Syna Bożego. Zaczęto wznosić kościoły ku Jej czci, Kościół zaczął ustanawiać święta i układał modlitwy oraz pieśni o Matce Bożej. W tym samym czasie zauważamy też kult św. Michała Archanioła. Krwawe prześladowania Kościoła w I w. rozbudziły także kult męczenników. Dzień ich zgonu uważano za dzień ich narodzin dla nieba. Dlatego już od V w. kult prywatny przerodził się w urzędowy, powszechny. 13 maja 608 r. papież Bonifacy IV, rzymską świątynie pogańską, ku czci zwłaszcza nieznanych bóstw (Panteon), poświęcił Matce Bożej i świętym męczennikom. W VIII w. papież Grzegorz III w kościele św. Piotra otworzył kaplicę poświęconą Wszystkim Świętym, nie tylko męczennikom. W Anglii pojawiło się święto Wszystkich Świętych w połowie VIII w. obchodzone 1 listopada. Święto poprzedzone było wigilią, a od XV w. otrzymało także oktawę. Reforma z 1955 r. usunęła wigilię i oktawę. Natomiast papież Jan XI w 935 r. ustanowił osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając je na dzień 1 listopada. Tak więc uroczystość Wszystkich Świętych ma już ponad tysiącletnią tradycję i przypomina nam przede wszystkim tych Świętych Pańskich "z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków" (por. Ap 7, 9), którzy nie mają swoich osobnych wspomnień w roku liturgicznym. W ciągu wieków Kościół ubogacił kult świętych. Stawiał im posągi, malował ich obrazy, budował ku ich czci świątynie (np. kościół Sióstr Benedyktynek pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Drohiczynie) i ołtarze, ułożył szereg modlitw i pieśni religijnych ku ich czci, jak też ułożył teksty liturgiczne do Mszy św. i kapłańskich pacierzy - Liturgii Godzin. 

Kult Świętych pomnaża cześć Pana Boga. Świętych Pańskich czcimy ze względu na Pana Boga, którego oni "reprezentują". Tak więc nie bezpośrednio, lecz pośrednio przez nich kierujemy kult ku Panu Bogu. Kościół oddaje cześć świętym w różnym stopniu. I tak na pierwszym miejscu stawia Najświętszą Maryję Pannę, następnie świętych: Józefa i Jana Chrzciciela, dalej Apostołów, wśród których Święci Piotr i Paweł mają uprzywilejowane miejsce. Najwięcej jest świętych lokalnych, którzy odbierają szczególną cześć: w zakonie, w narodzie, w państwie czy w diecezji, gdzie się wsławili męczeństwem za wiarę lub niezwykłą cnotą.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych Kościół obchodzi 2 listopada i w tradycji polskiej dzień ten jest nazywany Dniem Zadusznym lub inaczej "zaduszkami". To wspomnienie wprowadził opat benedyktynów w Cluny we Francji, św. Odilon (Odylon). On to w 998 r. zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych w dniu 2 listopada. Termin ten i sama idea szybko rozprzestrzeniły się we Francji, Anglii, Niemczech, Italii. W XIII w. zwyczaj ten w Kościele rzymskim stał się powszechny. 

W XV w. wytworzył się u dominikanów w Wanencji zwyczaj ofiarowania w dniu 2 listopada trzech Mszy św. przez jednego kapłana. Papież Benedykt XIV w 1748 r. rozszerzył ten zwyczaj na całą Hiszpanię. W 1915 r., podczas I wojny światowej, papież Benedykt XV na prośbę opata - prymasa benedyktynów pozwolił kapłanom całego Kościoła odprawić w tym dniu trzy Msze św. Jedną w intencji przyjętej od wiernych, drugą w intencji wszystkich wiernych zmarłych, a trzecią w intencji papieża. Zwyczaj ten nie jest traktowany jako obowiązek. 

Kościół w tym dniu wspomina zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o których nie mogą wejść do nieba, gdyż mają pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Prawdę o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił jako dogmat na soborze w Lyonie w 1274 r. i na XXV sesji Soboru Trydenckiego (1545-1563), w osobnym dekrecie o czyśćcu. Sobór Trydencki orzekł prawdę, że duszom w czyśćcu możemy pomagać. Cała wspólnota Kościoła przychodzi z pomocą duszom czyśćcowym zanosząc w tym dniu prośby przed tron Boży. Aby przyjść z pomocą zmarłym pokutującym w czyśćcu, żyjący mogą w tych dniach uzyskać i ofiarować odpusty zupełne. 

Nabożeństwo do dusz czyśćcowych było i jest bardzo żywe. Świadczą o tym uroczyście urządzane pogrzeby, często zamawiane Msze św. w intencji zmarłych, w Kościele rzymskim powszechne są Msze św. gregoriańskie (30 Mszy św. po kolei przez 30 dni).

Duch Święty prowadzi nas do świętości zadziwiającymi ścieżkami.

 

Szanowna Pani,

Nie znamy się, ale czuję, że po naszej krótkiej rozmowie po ostatniej niedzielnej mszy św. muszę do Pani napisać.

Na pewno mnie Pani pamięta. To ja jestem tym zahukanym, ubabranym jedzeniem i szukającym po całym kościele dziecięcego smoczka menedżerem cyrku, który odbył się w kościelnej ławce tuż przed Panią.

Tacy jak my powodują, że ludzie nie mogą skupić się na homilii. Nasza ławka głośno krzyczy „Amen” zupełnie nie w porę. Przekazujemy znak pokoju brudnymi rękami. Niańczymy dzieci podczas konsekracji. Mógłbym tak wymieniać bez końca.

Chyba jednak nie wie Pani, jak bardzo jesteśmy świadomi tego, że przeszkadzamy innym w przeżywaniu mszy. Może wcale na to nie wygląda. Ale zapewniam, że kiedy tylko „owoc miłości małżonków” odezwie się zbyt głośno, upuści śpiewnik, zroluje dywanik na klęczniku czy narobi w pieluchę, odczuwamy wielki wstyd i lęk, że wiernym obok przeszkadza to w kontakcie z Panem Bogiem.

Domyślam się, że tego zażenowania i przerażenia nie widać na zewnątrz, bo ubiegłej niedzieli najwyraźniej Duch Święty natchnął Panią, by mi oznajmić, że kompletnie sobie nie radzę. „Czy pan nie wie, że w kościele jest osobne pomieszczenie, gdzie dzieci mogą hasać do woli? Czy następnym razem nie można właśnie tam się ulokować z płaczącymi wniebogłosy dziećmi? Dlaczego nie powie pan dzieciom, że nie wypada tańczyć pomiędzy ławkami podczas czytania Ewangelii? Przecież tu się ludzie modlą!”.

Jestem zły na siebie. Kiedy przekazywała mi Pani te wszystkie cenne rady, nie umiałem odpowiedzieć. Mówiąc zupełnie szczerym, Pani uwagi tak bardzo wbiły mnie w posadzkę, że nie miałem szans zareagować inaczej, jak tylko wybąkując „przepraszam”.

Dopiero w drodze do domu zaczęły mi przychodzić do głowy cięte riposty.

Żałowałem, że nie powiedziałem Pani, że te wszystkie pełne wyrzutów spojrzenia i krytyczne uwagi zniechęcają rodziców, by zabierać dzieci do kościoła.

więcej

Litewski męczennik z czasów komunizmu abp Teofilius Matulionis (1873-1962) został ogłoszony błogosławionym.

 

Ceremonia pod przewodnictwem prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych odbyła się na placu przy katedrze w Wilnie. Beatyfikacja ordynariusza diecezji koszedarskiej była pierwszą tego typu uroczystością na Litwie i pierwszą od 30 lat beatyfikacją sługi Bożego z Litwy.

Na początku Mszy św. żołnierze wnieśli na plac sarkofag z doczesnymi szczątkami abp. Matulionisa, stawiając je na ziemi, pośród około 30 tys. zgromadzonych. Po śpiewie „Kyrie eleison” jego następca w diecezji koszedarskiej bp Jonas Ivanauskas poprosił Ojca Świętego o wyniesienie swego poprzednika na ołtarze. Życiorys kandydata przedstawił postulator procesu beatyfikacyjnego ks. dr Mindaugas Sabonis.

W imieniu papieża Franciszka kard. Angelo Amato odczytał jego list apostolski zawierający formułę beatyfikacji. Wspomnienie liturgiczne bł. Teofila zostało wyznaczone na 14 czerwca. W czasie radosnego „Amen” odsłonięto portret nowego błogosławionego. Przedstawia on abp. Matulionisa opierającego się jedną dłonią na lasce pasterskiej, a drugą o drut kolczasty obozu. Do ołtarza przyniesiono sarkofag z doczesnymi szczątkami bł. Teofila. Procesję, której towarzyszyła burza oklasków, prowadzili młodzi ludzie z palmami zwycięstwa w dłoniach.

Msza św. odprawiana była po łacinie. Pierwsze czytanie z Księgi Izajasza odczytano po rosyjsku, Psalm odśpiewano po litewsku, drugie czytanie z Listu św. Pawła do Rzymian odczytano po polsku, zaś fragment Ewangelii wg św. Mateusza – po litewsku

 Litewski męczennik z czasów komunizmu abp Teofilius Matulionis (1873-1962) został ogłoszony błogosławionym.

Ceremonia pod przewodnictwem prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych odbyła się na placu przy katedrze w Wilnie. Beatyfikacja ordynariusza diecezji koszedarskiej była pierwszą tego typu uroczystością na Litwie i pierwszą od 30 lat beatyfikacją sługi Bożego z Litwy.

Na początku Mszy św. żołnierze wnieśli na plac sarkofag z doczesnymi szczątkami abp. Matulionisa, stawiając je na ziemi, pośród około 30 tys. zgromadzonych. Po śpiewie „Kyrie eleison” jego następca w diecezji koszedarskiej bp Jonas Ivanauskas poprosił Ojca Świętego o wyniesienie swego poprzednika na ołtarze. Życiorys kandydata przedstawił postulator procesu beatyfikacyjnego ks. dr Mindaugas Sabonis.

W imieniu papieża Franciszka kard. Angelo Amato odczytał jego list apostolski zawierający formułę beatyfikacji. Wspomnienie liturgiczne bł. Teofila zostało wyznaczone na 14 czerwca. W czasie radosnego „Amen” odsłonięto portret nowego błogosławionego. Przedstawia on abp. Matulionisa opierającego się jedną dłonią na lasce pasterskiej, a drugą o drut kolczasty obozu. Do ołtarza przyniesiono sarkofag z doczesnymi szczątkami bł. Teofila. Procesję, której towarzyszyła burza oklasków, prowadzili młodzi ludzie z palmami zwycięstwa w dłoniach.

Msza św. odprawiana była po łacinie. Pierwsze czytanie z Księgi Izajasza odczytano po rosyjsku, Psalm odśpiewano po litewsku, drugie czytanie z Listu św. Pawła do Rzymian odczytano po polsku, zaś fragment Ewangelii wg św. Mateusza – po litewsku

więcej