AKTUALIA

Ojciec Święty przyjął rezygnację abp. Józefa Kowalczyka z pasterskiego zarządzania archidiecezją gnieźnieńską i mianował prymasem Polski dotychczasowego biskupa pomocniczego w Gnieźnie Wojciecha Polaka. Nowy metropolita gnieźnieński w ostatnich trzech latach był sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski.
Abp Wojciech Polak urodził się 19 grudnia 1964 roku w Inowrocławiu. Studia Filozoficzno - teologiczne w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie ukończył w 1988 roku uzyskując tytuł magistra z zakresu teologii moralnej na Papieskim Wydziale Teologicznym w Poznaniu. Święcenia kapłańskie przyjął 13 maja 1989 roku w katedrze gnieźnieńskiej z rąk ks. Kard. Józefa Glempa. Studiował teologię moralną na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Tam obronił pracę doktorską nt. Eklezjalnego wymiaru grzechu i pojednania w posoborowym nauczaniu Kościoła. Po powrocie w 1995 roku do Polski ks. Polak rozpoczął wykłady z teologii moralnej w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Od 1 sierpnia 1999 pełnił w tamtejszym Seminarium funkcję rektora. Święcenia biskupie przyjął 4 maja 2003 roku w katedrze w Gnieźnie z rąk abp. Henryka Muszyńskiego. Jest członkiem Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski oraz członkiem Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących. Od 2011 roku pełnił funkcję sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski. 17 maja 2014 roku został mianowany przez papieża Franciszka arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim Prymasem Polski.


 

więcej

W momencie, gdy uwaga trójki wizjonerów została przyciągnięta przez podwójny blask, podobny do błyskawic, bawili się w Cova da Iria. Później zobaczyli oni Matkę Boską na zielonym dębie. Była to, zgodnie z opisem siostry Łucji, Pani ubrana na biało, bardziej błyszcząca niż słońce, promieniejąca światłem czystszym i intensywniejszym od kryształowego pucharu z wodą, prześwietlonego promieniami słonecznymi. Jej nieopisanie piękna twarz nie była ani smutna, ani radosna, lecz poważna i malował się na niej wyraz łagodnego napomnienia. Miała dłonie złączone jakby w geście modlitwy, które opierały się na piersiach i które były zwrócone ku górze. Z jej prawej dłoni opadał różaniec. Jej szaty wydawały się całe utkane ze światła. Jej tunika była biała, tak jak i płaszcz ze złotym rąbkiem, który okrywał głowę Maryi, opadając aż do jej stóp. Wizjonerzy byli tak blisko Matki Bożej – w odległości około półtora metra – że znajdowali się w poświacie, która Ją otaczała lub którą roztaczała wokół. 
Rozmowa ich potoczyła się następująco:


MATKA BOŻA: Nie bójcie się, nie zrobię wam nic złego.
ŁUCJA: Skąd Pani jest?
MATKA BOŻA: Jestem z nieba (i wzniosła rękę wskazując na niebo).
ŁUCJA: A czego Pani ode mnie chce?


 

więcej

Wielu kreuje się na pasterzy naszych egzystencji, ale jedynie Chrystus Zmartwychwstały jest prawdziwym pasterzem, który daje nam życie w obfitości – mówił Papież w rozważaniu przed południową modlitwą Regina Caeli. Franciszek nawiązał do obrazu dobrego pasterza, który ukazują nam dzisiejsze czytania liturgiczne. Zachęcił, byśmy mieli zaufanie do Jezusa Dobrego Pasterza, który nie tylko nas prowadzi, ale towarzyszy nam, jest pośród nas.
Ojciec Święty poprosił też wiernych, by pomagali kapłanom być dobrymi pasterzami. Powinni się o to modlić, a także stymulować ich do dobrej służby. Rozwijając tę myśl Franciszek przywołał obraz, który znalazł w pismach jednego z ojców Kościoła, św. Cezarego z Arles.

„Wyjaśniając, w jaki sposób Lud Boży powinien pomagać duszpasterzowi – powiedział Franciszek – dał taki przykład: «Kiedy cielaczek jest głodny, idzie do krowy, swej matki, by napić się mleka. Ale krowa nie od razu daje mu się napić. Wydaje się, że chce je zachować dla siebie. I co robi cielaczek? Uderza nosem w wymiona krowy, aby dostać mleko. Tak samo i wy musicie się zachowywać względem swych pasterzy – mówi ów święty. – Musicie zawsze pukać do ich drzwi, do ich serca, aby dali wam mleko nauczania, łaski, kierownictwa». Proszę was zatem, naprzykrzajcie się waszym duszpasterzom, przeszkadzajcie nam wszystkim, pasterzom, abyśmy dawali wam mleko łaski, nauczania, kierownictwa. Naprzykrzajcie się! Pamiętajcie o tym pięknym obrazie cielaczka, który naprzykrza się matce, by dała mu jeść”.


 

więcej

„Proszę was – mówił Ojciec Święty – miejcie tę samą umiejętność przebaczania, co nasz Pan, który nie przyszedł potępić, lecz przebaczyć! Bądźcie miłosierni, tak bardzo miłosierni! A jeśli będą was nachodziły skrupuły, że za dużo przebaczacie, pomyślcie o tym świętym kapłanie, o którym wam kiedyś wspominałem. Przychodził on przed tabernakulum i mówił: «Przebacz mi Panie Boże, jeśli za dużo przebaczyłem. Ale to Ty dałeś nam zły przykład». Chcę wam powiedzieć, że bardzo mnie boli, kiedy widzę ludzi, którzy nie chodzą już do spowiedzi, bo zostali zganieni, gorzej, okrzyczano ich. Poczuli, że drzwi kościoła zamykają się im przed nosem. Nie róbcie tego, proszę. Bądźcie miłosierni. Dobry pasterz wchodzi przez bramę, a bramą miłosierdzia są rany Pana. Jeśli nie wejdziecie w waszą posługę przez te rany Pana, nie będziecie dobrymi pasterzami”.

Bądźcie miłosierni, bardzo miłosierni! Nie zamykajcie przed ludźmi drzwi do Kościoła – apelował Franciszek do neoprezbiterów. W niedzielę Dobrego Pasterza, w Bazylice Watykańskiej Papież udzielił święceń kapłańskich 13 księżom. 6 z nich to Włosi, 4 pochodzi z Ameryki Łacińskiej, po jednym z Pakistanu, Wietnamu i Korei Południowej. W homilii Franciszek posłużył się tekstem przewidzianym w formularzu, uzupełniał go jednak własnymi uwagami.


 

więcej
Franciszek w dialogu z księżmi studentami i seminarzystami: formacja kapłańska ma być nie tylko akademicka, ale też duchowa, wspólnotowa i apostolska

Formę dialogu przybrała audiencja dla księży studentów i seminarzystów z papieskich kolegiów w Rzymie. Zadawali oni Papieżowi pytania, na które on spontanicznie odpowiadał. Wielu spośród obecnych w watykańskiej Auli Pawła VI pochodziło z Bliskiego Wschodu i Ukrainy. Franciszek zapewnił ich o swej modlitewnej bliskości w cierpieniach. Przypomniał też cierpienia Kościoła, który jest w różnych miejscach świata prześladowany.

Rozmowa Ojca Świętego z duchownymi studiującymi w Wiecznym Mieście dotyczyła formacji kapłańskiej: 


„Pan was powołał, byście byli kapłanami, prezbiterami: to jest podstawowa zasada. I jeszcze jedną rzecz chciałbym podkreślić: jeśli widzi się tylko stronę akademicką, istnieje ryzyko ześlizgnięcia się w ideologię, a to jest chorobliwe, także gdy chodzi o pojmowanie Kościoła. By zrozumieć Kościół, trzeba podchodzić do tego naukowo, ale także z modlitwą, z życiem wspólnotowym i apostolskim. Kiedy potykamy się na jakiejś ideologii, bo jesteśmy mózgowcami, i podążamy tą drogą, będziemy mieć hermeneutykę nie chrześcijańską, ale hermeneutykę Kościoła ideologicznego. A to szkodzi, to jest choroba. Hermeneutyka Kościoła, powinna pochodzić z niego samego. Trzeba rozumieć Kościół oczami chrześcijanina, jego umysłem i sercem, a także poznawać Kościół z chrześcijańskiego zaangażowania. W przeciwnym wypadku nie zrozumiemy Kościoła, albo zrozumiemy go opacznie. Dlatego należy podkreślić, owszem, pracę akademicką, bo po to was tu przysłano, nie można jednak zaniedbywać trzech pozostałych filarów: życia duchowego, wspólnotowego i apostolskiego” – powiedział Papież.


 

Papież Franciszek jest zaniepokojony „groźną sytuacją” na Ukrainie. W związku z tym na zakończenie modlitwy Regina caeliw niedzielę 4 maja na placu św. Piotra prosił wiernych, aby modlili się z nim w intencji tego kraju – w szczególności za ofiary starć w tych dniach – życząc, aby „Pan napełnił serca wszystkich uczuciami pokoju i braterstwa”.

Papież wspomniał także o tragedii, do jakiej doszło w Afganistanie z powodu lawiny błotnej, która zasypała tysiące osób w prowincji Badakszan. „Niech Bóg Wszechmogący – modlił się – przyjmie wszystkich do swojego pokoju i da ocalałym siłę do podążania naprzód, przy wsparciu osób, które dokładają starań, by ulżyć ich cierpieniom”.


 

więcej

Podobnie jak Jezus towarzyszący uczniom z Emaus, również my możemy być „zmartwychwstałymi wędrowcami”, którzy rozpalają serca smutnym i łamią z nimi chleb. Mówił o tym Papież w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzymie. Franciszek był w niedzielne przedpołudnie gościem tamtejszej wspólnoty polskiej, dla której sprawował Eucharystię będącą dziękczynieniem za kanonizację Jana Pawła II. W homilii wskazał, że Papież Polak był skałą zakotwiczoną w Wielkiej Skale – Chrystusie. 

„W chwilach smutku i przygnębienia, kiedy wszystko wydawało się stracone, nie tracił on nadziei, ponieważ jego wiara i nadzieja były skierowane ku Bogu – mówił Franciszek. – W ten sposób był skałą, opoką dla tej wspólnoty, która tutaj się modli, tutaj słucha Słowa Bożego, przygotowuje się do sakramentów i je sprawuje, przyjmuje potrzebujących, śpiewa i się raduje i stąd wyrusza ponownie na peryferie Rzymu… Bracia i siostry, jesteście częścią narodu, który był bardzo doświadczany w swojej historii. Naród polski dobrze wie, że aby wejść do chwały, trzeba przejść przez mękę i krzyż. I wie to nie dlatego, że się o tym nauczył, ale że tego doświadczył. Święty Jan Paweł II, jako godny syn swej ziemskiej ojczyzny szedł tą drogą. Podążał tą drogą w sposób przykładny, otrzymując od Boga całkowite ogołocenie. Dlatego «jego ciało spoczywa w nadziei»”. 

Franciszek zadał w tym momencie pytanie, czy i my pragniemy podążać tą drogą? Postawił je Polakom mieszkającym w Rzymie, a więc właśnie tym, którzy może bardziej niż kto inny rozumieją słowa św. Piotra z dzisiejszego pierwszego czytania liturgicznego: „w bojaźni spędzajcie czas swojego pobytu na obczyźnie”. 


 

więcej

Maj jest w Kościele miesiącem szczególnie poświęconym czci Matki Bożej. Słynne „majówki” - nabożeństwa, odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i przydrożnych figurach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski. Jego centralną częścią jest Litania Loretańska.

Serdecznie zapraszamy na nabożeństwa majowe do Świątyni Maryjnej Niepokolanego Poczęcia Najswiętszej Marii Panny w Koleśnikach – w dni powszednie o godz.18.00, a w niedziele o 12.00.


 

Opromienieni miłującym spojrzeniem i blaskiem chwały Zmartwychwstającego Chrystusa, otwierajmy nasze serca na przemieniającą moc Słowa. 
Niech radość płynąca z Wielkanocnej Dobrej Nowiny umacnia naszą wiarę, budzi nadzieję i potęguje miłość ku Bogu i bliźnim!